Wpis ten chcę przede wszystkim poświęcić językowi rosyjskiemu jako czemuś więcej niż kolejnemu językowi obcemu stojącemu gdzieś za angielskim i niemieckim czasem obok francuskiego pod względem swojej powszechności w szkołach różnych poziomów.
Chodzi mi mianowicie o jego postrzeganie ponieważ przez cały okres studiów a studiowałem filologię rosyjską miałem takie być może dziwne przeświadczenie, że dla większości ludzi sama nauka tego języka była celem samym w sobie - "uczę się rosyjskiego bo chcę znać rosyjski" oczywiście była ta fraza uskrzydlana różnego rodzaju hasłami o tym, że łatwiej będzie o pracę z dwoma językami zakładając, że angielski każdy zna na takim poziomie na jakim teoretycznie będzie znał rosyjski po studiach.
Jaki był efekt takiego podejścia większości studentów - a no taki, że o ile język na poziomie pozwalającym czytać pisać i rozmawiać opanowali to po wyjściu z uczelni już nikt nie pamiętał jakie lektury były przerabiane na literaturze, jakie są kanoniczne typy ikon w prawosławiu itp. Nie jest to wina uczelni osobiście uważam, że winę ponoszą sami studenci, którzy decydując się na studia filologiczne traktują je jak kurs językowy zakończony zdobyciem wyższego wykształcenia. Uważam osobiście takie podejście za niewłaściwe. Jednak wiem, że takie jest podejście większości i moja opinia nie ma i raczej nie będzie miała na ten stan rzeczy wpływu.
Teraz przechodząc do sedna tego o czym chciałem napisać na podstawie moich osobistych doświadczeń muszę zauważyć, że w przypadku filologii rosyjskiej ta sytuacja jest jeszcze bardziej złożona ponieważ w powszechnej opinii rosyjski jest językiem prostym do opanowania ze względu na jak się wydaje wielu zaczynającym naukę liczne podobieństwa do polskiego, które mają sprawiać, że czas potrzebny do jego opanowania jest stosunkowo krótszy niż w przypadku innych języków. Oczywiście kwestia czy dany język jest prosty czy trudny do opanowania jest kwestią indywidualną gdyż w pierwszej kolejności zależy od motywacji i chęci nauki uczącego się a nie od tego czy język, którego się uczymy należy do tej samej grupy co nasz ojczysty (choć oczywiście pewne podobieństwa mogą ten proces ułatwić w takim samym stopniu jak utrudnić). Niemniej jednak przeświadczenie o "łatwości" opanowania rosyjskiego wpływa na proces jego nauki najczęściej utrudniając przede wszystkim zrozumienie gramatyki co przekłada się na zakorzenienie się polonizmów, które później zostają wyniesione z uczelni. Inną sprawą jest przekonanie powszechne wśród wielu moich znajomych w tym tych, którzy nigdy się nie uczyli rosyjskiego, że rozumieją rosyjski, generalnie przeświadczenie takie jest powszechne wśród znacznej większości polaków ale co ciekawe nie działa w drugą stronę nie spotkałem się z tym, żeby Rosjanie tak samo "automatycznie" rozumieli polski.
Praktyka pokazuje natomiast, że rozumienie rosyjskiego kończy się w momencie kiedy ktoś zaczyna mówić po rosyjsku do osoby, której się wydaje, że rozumie to co się do niej mówi.
Co więcej nawet ludzie, którzy się rosyjskiego uczyli w szkole w efekcie znają go nie lepiej niż przeciętny uczeń dziś zna angielski po zakończeniu szkoły średniej.
Teraz przechodząc do sedna tego o czym chciałem napisać na podstawie moich osobistych doświadczeń muszę zauważyć, że w przypadku filologii rosyjskiej ta sytuacja jest jeszcze bardziej złożona ponieważ w powszechnej opinii rosyjski jest językiem prostym do opanowania ze względu na jak się wydaje wielu zaczynającym naukę liczne podobieństwa do polskiego, które mają sprawiać, że czas potrzebny do jego opanowania jest stosunkowo krótszy niż w przypadku innych języków. Oczywiście kwestia czy dany język jest prosty czy trudny do opanowania jest kwestią indywidualną gdyż w pierwszej kolejności zależy od motywacji i chęci nauki uczącego się a nie od tego czy język, którego się uczymy należy do tej samej grupy co nasz ojczysty (choć oczywiście pewne podobieństwa mogą ten proces ułatwić w takim samym stopniu jak utrudnić). Niemniej jednak przeświadczenie o "łatwości" opanowania rosyjskiego wpływa na proces jego nauki najczęściej utrudniając przede wszystkim zrozumienie gramatyki co przekłada się na zakorzenienie się polonizmów, które później zostają wyniesione z uczelni. Inną sprawą jest przekonanie powszechne wśród wielu moich znajomych w tym tych, którzy nigdy się nie uczyli rosyjskiego, że rozumieją rosyjski, generalnie przeświadczenie takie jest powszechne wśród znacznej większości polaków ale co ciekawe nie działa w drugą stronę nie spotkałem się z tym, żeby Rosjanie tak samo "automatycznie" rozumieli polski.
Praktyka pokazuje natomiast, że rozumienie rosyjskiego kończy się w momencie kiedy ktoś zaczyna mówić po rosyjsku do osoby, której się wydaje, że rozumie to co się do niej mówi.
Co więcej nawet ludzie, którzy się rosyjskiego uczyli w szkole w efekcie znają go nie lepiej niż przeciętny uczeń dziś zna angielski po zakończeniu szkoły średniej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz